Szczepienia nie powodują, a diety nie pomagają

Ostatnio opublikowane zostały kolejne podsumowania badań, które przez jednych zostaną przyjęte, jako następny dowód na spisek firm farmaceutycznych i inercję medycznego establiszmentu, przez innych zaś, jako następny dowód, że wśród rodziców dzieci autystycznych panuje nieuzasadnione oszołomstwo. Ponieważ tytuł mówi wszystko o treści poniższej notatki, chciałbym na wstępie zaznaczyć, że nasze stanowisko znajduje się gdzieś pośrodku: dietę bezmleczną i bezglutenową stosujemy „bez faszyzmu”, czyli przymykamy oczy na drobne odstępstwa. Dzieci szczepimy, dokładając starań, aby szczepienie odbywały się w optymalnych warunkach, co często sprowadza się do odwlekania w czasie. Stosujemy jedynie szczepienia z listy obowiązkowej.

Szczepienia:

Oto (prawie) pełne streszczenie artykułu, którego autorzy badali współwystępowanie wirusa odry w przewodzie pokarmowym u dzieci z autyzmem i zaburzeniami jelitowymi:

Obecność RNA wirusa odry w tkance jelita pobranej od dzieci z zaburzeniami autystycznymi i dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego została opisana w 1998 roku. Kolejne badania nie potwierdziły współwystępowania ekspozycji na wirusa odry z autyzmem. W tych kolejnych badaniach nie stosowano najczulszej metody wykrywania wirusa, a właściwie jego materiału genetycznego, tj. RNA. Celem badania było stwierdzenie, czy u dzieci z zaburzeniami ze strony przewodu pokarmowego i autyzmem wirus i zmiany zapalne w tkankach jelit występują częściej, niż u dzieci z zaburzeniami przewodu pokarmowego bez autyzmu i czy pojawienie się autyzmu lub dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego ma związek czasowy ze szczepieniem. Badanie przeprowadzono u dzieci, u których istniały wskazania do ileo-kolonoskopii. Wycinki tkankowe pobrano od 25 dzieci z autyzmem i 13 dzieci bez autyzmu, stanowiących grupę kontrolną. Wycinki te badano w trzech niezależnych i nieznających badanych dzieci laboratoriach, pod kątem obecności materiału genetycznego wirusa odry. Jedno z tych laboratoriów było miejscem pierwotnego stwierdzenia związku wirusa odry i autyzmu. Badano zależność czasową między wystąpieniem zaburzeń żołądkowo-jelitowych oraz autyzmu, a szczepieniami. Nie stwierdzono różnic między obiema grupami, jeśli chodzi o częstość występowania RNA wirusa. Wyniki były takie same w trzech laboratoriach. Początek objawów autyzmu i wystąpienie objawów żołądkowo-jelitowych nie następowało regularnie po szczepieniu.

Na marginesie wypada dodać, że liczebność grona autorów cytowanego artykułu jest prawie równa liczebności grup badanych dzieci. Porównując grupę 25 i 13 dzieci prawdopodobnie można wykluczyć istnienie*statystycznie istotnego współwystępowania dwóch zjawisk*. Ale czy obserwacja ta przenosi się na całą populację? Badanie to nie odnosi się do budzącego emocje problemu metali ciężkich dodawanych do szczepionek.

Diety:

Bardzo interesujące podsumowanie nowego badania na temat związków między dietą, teorią „nieszczelnego jelita” a autyzmem można znaleźć na stronie British Medical Journal. Badanie objęło 65 chłopców z autyzmem i 158-u w grupie kontrolnej, bez autyzmu. Ultra-czułymi metodami badano próbki moczu pod względem obecności peptydów opioidowych, mogących być produktami trawienia produktów zbożowych i mleka. Badacze nie stwierdzili obecności opioidów w moczu dzieci autystycznych, z czego wysuwają wniosek, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby owe opioidy były istotnym czynnikiem sprawczym w rozwoju autyzmu. Z pewnością badania opioidów w moczu nie mają żadnego zastosowania w monitorowaniu nasilenia choroby, czy skuteczności diety. Autorzy stwierdzają, że dzieci autystyczne w ich badaniu pochodziły z ośrodków referencyjnych, co może oznaczać, że były to wybrane, „ciężkie przypadki”. Nie można natomiast wykluczyć, że dieta bezmleczna i bezglutenowa odnosi skutek poprzez jakiś inny mechanizm. Konieczne są dalsze badania na ten temat.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.